sobota, 29 marca 2025

32. LPS: teoria o "popular"-Kim jest stalker Savvy?

 Siemaneczko ziomeczki! To znowu ja, Amila  i dziś chciałabym podzielić się z Wami teorią na temat serialu "Popular", a konkretniej tego, kto stalkuje Savvy w sezonie 2 i dlaczego. Zapraszam!

====

Co jakiś czas robię re-watch moich ulubionych seriali z LPS. Zaczęłam od "Popular". Jest to chyba najsłynniejszy i jeden z najstarszych seriali na LPSTube. Krąży o nim mnóstwo teorii, między innymi kto jest stalkerem Savvy. Większość twierdzi, że to sprawka nowych postaci lub Brooke. Przyjrzyjmy się wszystkim podejrzanym.

====

Brigitte LeBlanc 



Oto najpopularniejsza podejrzana ze wszystkich. Jest piękna i ma bliski kontakt z Sagem. Fani uważają, że może współpracować z Brooke, bo Sage jej się podoba. Brooke nawet zagaduje do niej w odcinku 21: 



Savannah ma do niej ambiwalentny stosunek, nie przepada za nią i nawet jest o nią zazdrosna.

Często całuje innych na powitanie, co jest stereotypowym zachowaniem dla Francuzów. Na końcu groźby dla Savvy było napisane "KISSES" czyli "CAŁUSKI" lub "BUZIACZKI". Dlatego też przyjmuje się, że to ona. 


Ja uważam, że jest ona tzw. "fałszywym tropem" i jest stworzona do bycia główną podejrzaną. Możliwe, że któraś z postaci ją wrabia, bo zauważyła jej bliską relację z Sagem. Wg. Mnie nie jest ona stalkerką.

====

Brooklyn Hayes


Kolejna podejrzana. Wszyscy zapewne wiemy dlaczego. Brooke nienawidzi Savvy, wmówiła sobie, że zabrała jej Sage'a i Gigi i zazdrości jej kochających rodziców i wyglądu (w odc. 8). Ma ona również problemy z agresją i najprawdopodobniej byłaby do tego zdolna, skoro nawet próbowała oszpecić Savvy (odc. 14). Założyła też nowy plan, "Barbecue the sausage", ale on rozpoczął się w odcinku 29, a stalking w 24. W tym odcinku ktoś obserwował Sav i Sage'a w krzakach. To nie mogła być Brooke, gdyż była w szpitalu, ale ktoś mógł zrobić to dla niej. Nie uważam, że bezpośrednio stalkuje Savvy, ale mogła komuś rozkazać aby to robił, lub zaszantażować. 

====

Na czym może polegać "Barbecue the sausage?" 

Myślę, że Brooke wymyśla swoje plany na podstawie tego, czego zazdrości Savvy. Zazdrościła jej wyglądu w odc. 8, więc w planie "Fry the sausage" postanowiła ją oszpecić, aby nikomu się nie podobała. To miało skutkować powrotem popularności dla Brooke. Teraz, Brooke zazdrości jej rodziny, przyjaciół i Sage'a. Swoją drogą Savannah nie zabrała jej chłopaka, to Sage odszedł do Brooke, bo ona go zdradzała i oszukiwała (nawet udawała przy nim kogoś kompletnie innego). Myślę, że "Barbecue the sausage" będzie polegać na skłóceniu Savvy z przyjaciółmi, rodziną i zabraniem Sage'a (nawet jeśli Sage nie wróci do niej, Brooke będzie miała satysfakcję z tego, że odejdzie od jej wroga.)

====

Kogo podejrzewam?

Stalkerem może być:

====

Malcolm



Jakby ktoś nie pamiętał to ten nowy przydupas  chłopak Brooke. Wydaje się dość...nijaki, ale możliwe, że ma większą rolę niż wszystkim się wydaje.  Być może Malcolm wie, że dla Brooke znaczy niewiele i że nie cierpi Savvy, więc działa na własną rękę, aby Brooke naprawdę go pokochała.  Drugą opcją jest to, że Brooke każe mu to robić, a on ją kocha więc nie odmówił.

====

Lana & Josh Lawerence 




Nowe, tajemnicze bliźniaki. Wygląda na to, że zrobili coś złego. Lana prosi Josha, by o tym nie wspominał:

Najprawdopodobniej jest to jakieś przestępstwo, możliwe, że kradzież ponieważ mieszkają sami beż rodziców i można wywnioskować, że są biedni. Spekuluje się też, że Josh jest gejem i Lana każe mu to ukrywać. Sophie wspominała kiedyś o postaci LGBT w "Popular" ale nie wiadomo czy to Josh. 

Być może Brooke płaci im w zamian za stalkowanie Savvy i oni wiedzą, że to jest złe, więc nie chcą o tym wspominać. Inna opcja: Brooke wie o ich sekrecie i szantażuje ich, wzamian za dręczenie jamniczki.

====

Nieznajome




2 dziewczyny ciągle przewijające się w towarzystwie Brooke. Najczęściej rozmawiają z Alicią. Także wyśmiewają Savvy. Pojawiły się na dwóch z promocyjnych plakatach:




Mogą być one ważnymi postaciami. Ich motyw jest prosty, ale ma sens: chcą jedynie być popularne lub przyjaźnić się z Brooke. Działają na własną rękę, aby Brooke je potem wynagrodziła przyjęciem do paczki.

====

To byłoby na tyle. Pamiętajcie, że to zwyczajna teoria i nie musi się sprawdzić (i chyba się nie sprawdzi, jeśli Sophie nie dokończy serii). Jak myślicie, który motyw ma najwięcej sensu? Kogo podejrzewacie?

~Amila 

czwartek, 6 lutego 2025

31. LPS: Danger||rozdział 2

 "Kim są moi prawdziwi rodzice?" Zapytała Vera. 

Lynn natomiast była zmieszana. Czy powinna powiedzieć jej prawdę? Dlaczego teraz ją to interesuje? Nie chciała jej tego mówić, nie potrzebuje tej wiedzy. A jednak 

coś ciągnęło ją za język i nie pozwalało jej odmówić. Veronika ją zdominowała.

"Sasha."

"Co?" Veronika rozczarowała się. "Co to ma znaczyć?" 

"Tak ma na imię twoja matka. Sasha. A twój ojciec to Dustin." Lynn wyglądała jakby przegrała jakąś wojnę. A chodziło o zwykły sekret. 

"Gdzie ich znajdę?" To było pytanie na które potrzebowała odpowiedzi. "Powiedz chociaż czy żyją!"

"Zabiorę Cię do nich," Lynn odrzekła zrezygnowanym tonem. "Sasha to moja siostra." 

"Że co?!" Nastolatka zupełnie się tego nie spodziewała. A co jeśli jej matka będzie taka oschła jak jej opiekunka? Albo nawet gorsza? Nawet nie chciała o tym myśleć.

"Jajco," starsza z nich przewróciła oczami. "Idź do samochodu. Ja zaraz przyjdę." 

"No dobra," westchnęła i wyszła z domu.

=====

Dom, przed którym stały wyglądał dość...zwyczajnie. Był dwupiętrowy i otynkowany na biało, a dach miał koloru czarnego. Na trawniku przed nim jednak nie było żadnych kwiatów, jedynie dwa drzewa.

"Chodź," poleciła Lynn, otwierając drzwi samochodu.

Kiedy podeszły, brązowa jamniczka odrazu otworzyła drzwi, jakby się ich spodziewała.

"Cześć dziewczyny," uśmiechnęła się. "Wejdźcie."

Veronika spojrzała jej w oczy. Były niebieskie, inne niż jej własne. Ale i ta kobieta też była jamnikiem. Miała mnóstwo kolorowych tatuaży. To pewnie Sasha, jej matka.

W kuchni natomiast siedział niski mężczyzna, brązowy owczarek niemiecki. To z kolei musi być jej ojciec Dustin. Zastanawiała się gdzie może być jej siostra.

"Chcecie coś do picia?" Sasha spytała przyjaznym tonem.

"Poproszę herbatę," Veronika skorzystała z propozycji.

Lynn natomiast odmówiła "A ja podziękuję." 

=====

"A więc co was do nas sprowadza?"

"Cóż," zaczęła Lynn. "Ona wie."

Sasha zamrugała. "Powiedziałaś jej?"

"Tak. A teraz powiedz jej resztę."

Sasha westchnęła. "No dobrze. Więc wiesz już, że jestem twoją matką i że masz ojca. I pewnie zastanawiasz się dlaczego cię zostawiliśmy."

"Owszem, zastanawiam się," pomyślała Veronika.

"Cóż, pewnego wieczoru przyszła do nas młoda kobieta," zaczęła brunetka. "I miała ze sobą broń."

Nie była to odpowiedź, której Vera się spodziewała. 

"Podeszła do mnie, przyłożyła mi pistolet do skroni i zaczęła krzyczeć," Sasha była bliska płaczu. "Żebyśmy pozbyli się 'tego dziecka'" 

Veronika zamarła. Wiedziała, że chodziło o nią, ale i tak przykro było jej to słyszeć.

"Zagroziła mi, że porwie twoją siostrę," Sasha kontynuowała. "I oczywiście zabije nas jeśli zgłosimy to na policję. Gdybym nie zgodziła się od razu, strzeliłaby mi w głowę."

Serce Veroniki praktycznie się zatrzymało. To wszystko było jej winą. To wszystko działo, się dlatego, że żyła. I na dodatek dowiedziała się, że miała rodzeństwo. Rozejrzała się po pokoju, ale owej siostry nie było. 

"To ja mam siostrę?" Jamniczka ledwo zdołała to powiedzieć. Świat wokół niej zaczął wirować. Cały czas żyła w kłamstwie. Tak naprawdę nie znała nikogo. 

"Tak. Nazywa się Jenna," Odpowiedziała jej matka.

Jenna. Jej przyjaciółka ze szkoły. Jedyna osoba na którą mogła liczyć była jej siostrą. Vera przestała oddychać. Prawie spadła z krzesła, ale w ostatniej chwili się ocknęła. "A...gdzie ona jest?" Wydusiła.

"Zaginęła 2 dni temu. Policja jej poszukuje." Skończyła Sasha. Veronika przyglądała się jej i zauważyła podobieństwo między nią a Jenną. Ten sam kolor włosów. Vera też takie miała, zanim je przefarbowała. Te same, okrągłe oczy. Jak mogła wcześniej tego nie zauważyć?

"Chcieliśmy mieć ciebie blisko nas. Nie chcieliśmy oddawać cię nieznajomym ludziom," Ciągnęła Sasha. "Więc trafiłaś do Lynn."

Lynn wyglądała na zażenowaną tym faktem. W sumie nigdy nie lubiła Veroniki, więc to by się zgadzało. 

Vera czuła się jakby właśnie przetrwała udar. Mogła myśleć tylko o Jennie. "A gdybym spróbowała jej poszukać?"

Lynn i Sasha gwałtownie się odwróciły i obie spojrzały na nią, zbite z tropu. Wyglądały jakby poraził je prąd.

"Żartujesz sobie?" Lynn ją wyśmiała. "Chcesz się zabić?"

Sasha położyła rękę na jej ramieniu. "Nie możesz ryzykować własnego życia." Odpowiedziała, nadal próbując uspokoić swoją wzburzoną siostrę. 

Aha, to był ten moment. Moment, w którym znowu będzie musiała wykorzystać swoją moc.

Jej oczy się zaświeciły. Wtedy obok niej pojawiły się znajome postacie. Anioł i demon. Dobro i zło. 

"One mają rację. Nie możesz się narażać." Szepnęła Iris, ale Eris natychmiast ją odepchnęła. "Pierwszy raz się z nią zgodzę. Chcesz wyrzucić całe swoje życie, dla kogoś zwykłego?" 

Eris była nienaturalnie przerażona. Nastolatka zdała sobie sprawę, że strażniczka zła manipuluje jej siostrą. Więzi ją. I tylko ona wie gdzie jej szukać.

=======

Następnego dnia, Veronika udała się do najstarszego budynku w mieście. Iris powiedziała jej o tym miejscu. To właśnie tam była więziona Jenna. 

Budynek wcale nie był brzydki ani zniszczony. Wręcz przeciwnie. Co kilka lat był odnawiany i zawsze był czysty. Władze miasta naprawdę o niego dbały.

Idąc po schodach, Vera rozmyślała nad wydarzeniami z poprzedniego dnia. Nadal nie mogła uwierzyć, że Jenna jest jej siostrą. I, że mimo sprzeciwu strażniczek jej moce zadziałały, a rodzice i Lynn pozwolili jej poszukać zaginionej. 

"Uważaj na siebie," powiedziała do niej Iris. A Veronika prawie zawsze się jej słuchała. W końcu była wcieleniem dobra.

=====

Między wieloma meblami i ozdobami stała piękna jamniczka. Miała brązowe futro z czarnymi, zawijanymi pasemkami i biało-czarną sukienkę. To była Jenna. Jej Jenna. Jej siostra i przyjaciółka. I ona ją uratuje. 

Lecz kiedy Jenna się odwróciła, determinację Very zastąpił strach. Piękne, niebieskie oczy Jenny były teraz krwiście czerwone. A ona sama była rządna krwi.

środa, 5 lutego 2025

30. Mini info :3

 Hejka kochani! Napisałam kilka części mojego opowiadania, jednak zmieniłam imię głównej bohaterki. Teraz Nazywa się Veronika. 

Sorka za to utrudnienie ale wg. mnie bardziej pasuje do niej niż Lindsay.

(Jeśli ktoś nie pamięta, to ona)


Zdj. Z mojego instagrama (lps_amila_)

Kiedy nagram na podstawie opowiadania serial, uzupełnię rozdziały o ilustracje ^^

A i przy okazji już niedługo 1 część "character analisys"! (Jeśli nie wiecie o co chodzi, przeczytajcie zapowiedź)

To wszystko z mojej strony. Wyczekujcie kolejnych części opowiadania ^^

-Amila

poniedziałek, 3 lutego 2025

29. Zdobyłam!!!

 Nareszcie zdobyłam moje naj marzenie (LPS oczywiście). Ma na imię Raina. 

Nie jest do końca oryginalna, bo to custom ale na tyle dobrze wykonany, że zastąpi mi oryginalną już na zawsze♡♡♡

sobota, 20 kwietnia 2024

28. LPS: Danger||rozdział 1||opowiadanie blogowe

 Veronika pamiętała wszystko. Nadal słyszała głosy dwóch kobiet, które namawiały ją do podejmowania decyzji niczym anioł I demon. Ciepło wspominała Jennę, jej jedyną przyjaciółkę, która ją wspierała, ale wyprowadziła się przed rozpoczęciem liceum. Pamiętała krzywdzące wyzwiska jej rówieśników, którzy nazywali ją "świrem" i "psychopatką". Pamiętała chłodne traktowanie jej matki, które się nie zmieniło nawet po latach, i jej groźby o wysłaniu jej do psychiatryka. A to wszystko dlatego, że widziała i słyszała to, czego inni nie mogli dostrzec.

Te wspomnienienia przewijały się w jej każdym śnie. 

Z tych zamyśleń wyrwał ją krzyk matki.

"Co ty jeszcze robisz w łóżku?! Powinnaś być w szkole od dwudziestu minut!" 

Veronika otworzyła oczy i zerwała się z łóżka. 

"Pośpiesz się! Zresztą i tak jesteś już spóźniona." w głosie matki było słychać wściekłość i bezradność.

Veronika prychnęła. Wiedziała, że nie jest córką Lynn. Za bardzo się różniły zarówno z wyglądu, jak i charakteru. Poza tym Lynn nigdy nie traktowała jej jak córki. Nie miały takiej więzi.

Jamniczka zsunęła się z łóżka, i zaczęła szykować się do szkoły.

======

Drzwi otworzyły się z impetem i Lindsay wpadła do klasy. Wszystkie oczy powędrowały na nią.

"Veroniko, lekcja trwa od trzydziestu minut," nauczycielka zwróciła dziewczynie uwagę. "Będę zmuszona wpisać tobie spóźnienie."

Veronika spochmurniała, jednak wiedziała, co zrobić. Od dziecka potrafiła manipulować innymi. Nikt się jej nie opierał, a ona wierzyła, że to dar otrzymany od kobiet które widywała. Jej oczy lekko błysnęły białym kolorem. Oceny i frekwencja liczyły się dla niej najbardziej na świecie. "Proszę, niech pani tego nie wpisuje," błagała. "Ja po prostu..." 

"Dobrze, usiądź już." Nauczycielka przewróciła oczami. "Nie wpiszę Ci tego spóźnienia."

"Dziękuję bardzo," odrzekła Vera i pospieszyła do swojej ławki.

======

Na kolejnej lekcji nauczyciel rozdawał sprawdziany. 

"Veroniko, nie jestem zadowolony," powiedział, patrząc z politowaniem. "Powiedziałbym wręcz, że jestem zawiedziony."

Na karcie była namalowana duża, czerwona trójka. Dla wielu osób, jest to dobra ocena, ale nie dla Veroniki. 

"Popraw tę ocenę," usłyszała szept. Gdy się odwróciła, ujrzała dwie młode kobiety.

Obydwie miały smukłą postawę, naturalną dla corgi. Blondynka, która się odezwała, była ubrana w białą spódniczkę, a zdobiła ją biżuteria w tym samym kolorze. Była to Iris, strażniczka dobra. Jej siostra, Eris, była do niej bardzo podobna, lecz była brunetką a oczy miała zielone. Jej strój był dokładną kopią ubrania Iris tyle, że w czarnym kolorze. Mimo tego, że wyglądała przyjaźnie, to ona strzegła wszystkiego, co złe i miała miano kusicielki. Jednak tylko Veronika je widziała.

"Veroniko, jesteś uczciwa" szepnęła Iris. "Nie słuchaj jej. Ona Cię tylko wykorzysta."

Veronika westchnęła. Bała się dostawać złe oceny, bo to rozczarowywało jej matkę. Rzadko używała swojej mocy. Jak zrobić wyjątek, nic się nie stanie.

"Przepraszam Iris." Vera się zestresowała. Właśnie zawiodła kolejną osobę w swoim życiu.

"Nie," Iris wydawała się skruszona. "Zobaczysz, wspomnisz moje słowa." 

Kiedy odeszła, jamniczka spojrzała na Eris.

"Dobra robota," rzekła. "W końcu zaczęłaś się mnie słuchać." 

======

Kiedy zadzwonił dzwonek i wszyscy wyszli z sali, Veronika pospieszyła do biurka nauczyciela.

"Tak, Veroniko?" rudy husky podniósł wzrok z nad dziennika. On był jednym z niewielu nauczycieli, którzy rejestrowali listę obecności w zeszycie.

"Błagam, niech pan wstawi mi piątkę." Powiedziała, mimo tego, że wstyd piekł jej policzki. Tak strasznie nie lubiła używać swojej mocy. Nie tylko była niesprawiedliwa, ale też przywoływała złe wspomnienia. Jej oczy znów się zaświeciły. "Nie chciałabym znowu przyjść z plastrem na twarzy." 

To akurat nie było do końca prawdą, Lynn co prawda kłóciła się z Verą o oceny I zdarzało się jej ją uderzyć, ale nigdy nie miała z tego powodu ran czy blizn. Uznała jednak, że tak będzie bardziej dramatycznie. 

Teraz miała nastąpić ta decydująca chwila. Veronika wstrzymała oddech. Wiedziała, że jej moc zawsze działa, ale i tak się bała. 

"Ech, no dobrze," odparł zrezygnowany nauczyciel. "Niech Ci będzie. 5. Ale następnym razem masz się przyłożyć!"

"Tak, oczywiście." Vera się uśmiechnęła. Wcale nie było to takie straszne. "Do widzenia, panie profesorze." Pożegnała się melodyjnym głosem.

I że szczęściem namalowanyn na twarzy, wyszła z sali.

=====

W domu pozostawiona samej sobie, Veronika zamyśliła się. Tym razem tematem jej filozoficznej sesji była jej matka, Lynn. Veronika wiedziała, że Lynn nią nie jest. Ale jeśli nie ona to kto? 

Nagle wpadła na świetny pomysł: użyje manipulacji. Teraz musi tylko poczekać aż zjawią się te dwie strażniczki...

"A po co Ci to?" Nadąsała się Eris. "Wychowała Cię i już. Powinnaś być jej wdzięczna. Nieważne, komu wyszłaś z..."

"Porozmawiaj z nią." Powiedziała łagodnie Iris.

"Tak zrobię." Odrzekła Veronika i ruszyła do salonu.

=====

"Mamo." Zaczęła. "Musimy porozmawiać."

"Mhm. Słucham." Lynn mówiła znudzonym tonem.

Oczy Veronika zaświeciły się. To był ten moment, w którym Lynn wyśpiewa jej wszystko. 

"Kim są moi prawdziwi rodzice?"

=====


niedziela, 17 marca 2024

27. LPS; Character analysis-ZAPOWIEDŹ

 Witajcie! To ja, Amila. Znów powracam po długiej przerwie (przepraszam za to XD). W dzisiejszej notce, zapowiem dla was nową serię. Jest to "character analysis" czyli inaczej "analizy postaci". Jak mówi nazwa, będę analizować postacie z różnych seriali z LPS. Części będzie NAPRAWDĘ dużo, ponieważ lubię bardzo dużo seriali. Początkowo to miała być seria filmików, lecz były zdecydowanie za długie. 

======

Co pojawi się w takich notkach?

======

-opis wątku postaci w serialu

-rola postaci w serialu

-podstawowe informacje 

-zalety i wady postaci (z przykładami)

-moja opinia na temat postaci (ocena osobowości + tego, jak została napisana)

-oceny shipów z postaciami

======

W tej notce to byłoby na tyle. Pierwsza analiza będzie dotyczyć postaci z LPS: Popular. Do następnej notki, pa pa! 

piątek, 15 grudnia 2023

26. Nowe LPS od hasbro i basic fun :D

 Hejka! To ja, Amila która nie pisała od wakacji :p (trochę mi głupio xddd)

Taaa jak pewnie się domyślacie to głównie przez szkołę i inne obowiązki. A no i wyjazdy. Byłam na 2 obecnie jestem na 3. No ale przejdźmy do tematu notki (a raczej serii notek)


A jest nim...


POWRÓT G2 AAAAAA!

dziwi mnie to, że na żadnym blogu tego nie ma (no przynajmniej na tych które ja czytam) ale na yt i Ig jest całe mnóstwo informacji.  Wsm blogosfera LPS nie jest już tak popularna, teraz na LPS community rządzi Instagram.

Więc będę (chyba) pierwszą blogerką która o tym napisze :D *jednak nie bo inna blogerka też napisała podobną notkę*

Po tylu latach i próbach G2 w końcu powróciły! Można je obecnie kupić w Kanadzie, ale będą sprzedawane na całym świecie. Na yt pojawiło się całe mnóstwo shoppingów, nawet od LPSTuberek które dawno nie nagrywały (np. LPSEmily)

W tej serii notek:

-pokażę wam zestawy jakie się pojawiły i porównam je ze starymi 

-napiszę coś o nowych kształtach

-porównam stare i nowe LPS które są do siebie podobne

-wstawię zdjęcia tych petków które najbardziej mi się podobają

-poznacie moją opinię na temat wielkiego powrotu G2!

Zapraszam! 

==========

Zestawy

==========


=====

Pet surprise

=====

Jest to coś podobnego do starych "Blind bags" tylko, że ma ładniejszą nazwę i opakowanie.  Petki z tego rodzaju zestawów mają dołączony dodatek, w odróżnieniu od starych saszetek.

=====


=====

Pet pairs

=====

Tak jak 'stare' G2, w nowych też występują dwupaki, czyli "Pet pairs". Szczerze oprócz designu opakowania niewiele różnią się od tych starych. Zawierają 2 LPS i kilka dodatków oraz najczęściej są tematyczne.

*chcę tego wilka :3*

=====

Tuby

=====


O tubach też się zbytnio nie wypowiem, bo oprócz opakowania nie różnią się niczym od starych. Zawierają 3 LPS i dodatek/dodatki.

=====

Petfluencers

=====

A oto coś nowego. "Petfluencers" to coś podobnego do "Pet pairs" ale temat jest bardziej określony i posiada więcej dodatków. W starej generacji można porównać je z "collectible pets" lub "gift set". Zestawy z tej lini są dostępne tylko w sklepie "Toys'R'us" (najprawdopodobniej nie w Polsce)

=====

3-pack scenery

=====


Tak jak w starej wersji, zestaw składa się z 3 LPS i dodatków, dopasowanych do tematyki zestawu.

=====

Collector set

=====

Tak jak w starej generacji, zestaw składa się z kilku petków i dodatków. Nawet kształt pudełka jest taki sam :P
=====
Playset
=====
To już ostatni typ zestawu. Jest bardzo podobny do starych, nawet tematycznie. Tam znajduje się kilka LPS, dodatki i coś w stylu domku.
=====
I to by było na tyle. Mi osobiście podobają się te zestawy, a wam? Możecie podzielić się swoim zdaniem w komentarzu! Do następnej notki, cześć!


32. LPS: teoria o "popular"-Kim jest stalker Savvy?

 Siemaneczko ziomeczki! To znowu ja, Amila  i dziś chciałabym podzielić się z Wami teorią na temat serialu "Popular", a konkretnie...